Był 1 dzień lata,noc przesilenia letniego.Ania postanowiła tę noc spędzić nad rzeką.Weszła na wysepkę,która powstała w czasie wiosennej powodzi.Było wielkie drzewo na,które Ania postanowiła się wdrapać.Zobaczyła z niego nieduży domek,a raczej chatkę na drugim brzegu.Bardzo ją zaciekawił,dlatego udała się w jego stronę.Kiedy dziewczynka już doszła,postanowiła wejść do środka.Drzwi prowadziły do kuchnio-jadalni,od której odchodziło dwoje drzwi.Jedne prowadziły do łazienki,a drugie do sypialni.Sypialnia była nie wielka,a uwagę Ani przykuł obraz,a raczej biało czarna fotografia i metalowe łóżko z białym prześcieradłem i czerwonymi plamami.Ale to nie był ostatni pokój.W ścienię był łuk można było nim przejść do malutkiego pokoju dziecięcego.A na niebieskich ścianach wisiały zdjęcia malutkiego chłopca,miał około 2 lat.Ania postanowiła,że spędzi tę noc w malutkiej chatce.Wszystko szło dobrze,ale tylko do północy.Równo 00.00 Ania usłyszała słowa:CHCESZ POZNAĆ HISTORIE TEGO DOMU.CHCESZ ???Dziewczyna po prostu zatkało:Ania zobaczyła kobietę ubraną w białą suknie,wyglądała ona jak ta ze zdjęcia.Kobieta tylko machnęła ręką i dziewczyna,że jest jasno jak w dzień.Rozległ się także zapach chleba.Kobieta zaczęła opowiadać:
-To było równo 10 lat temu.Rocznica ślubu mojego i Jana.Nasz półtoraroczny synek spał po obiedzie,a my wybrałyśmy się na spacer do lasu.-mówiła,a Ania nie słuchała z niedowierzaniem-W głębi lasu usłyszeliśmy głos-mówił duch ze łzami w oczach.To brzmiało tak: chcecie jeszcze zobaczyć swojego synka-Piotrusia.Chce cie Heleno i Janie?. Od razu pobiegliśmy do domu.Jednak kiedy weszliśmy do pokoju synka na ścianie widniał napis:PRZYSZLIŚCIE ZA PÓŹNO,WASZEGO PIOTRUSIA JUŻ NIE MA.Wtedy zaczęłam płakać.Gdy spadła pierwsza łza my już nie żyliśmy.Dlatego muszę zabić i Ciebie z zemsty,nikt przez 10 lat tutaj nie przychodził tylko ty.
Helena i Ania zniknęły bardzo szybko.Nikt Ani nie szukał i jej nikt jej nie znalazł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz