A więc zacznę tak.Mieszkam na wsi.Mój dom znajduję się nie daleko remizy.W remizie jest świetlica.Są tam komputery i telewizor,można grać w szachy i w ping ponga.Przychodzi tam wiele ludzi.Między innymi moja paczka.Najlepsza ekipa na tej ziemi :).A są w niej tacy ludzie:Kuba(największy jajcarz na tej planecie),Natalia(nie da się z nią nudzić.Lubię z nią oglądać horrory),Edyta(mistrzyni wygłupów i żartów-wariat),Klaudia(jedyna racjonalnie myśląca osoba) no i ja(czasami mi odbija ;P).No to wczoraj poszliśmy do remizy na świetlice.Pan przyjechał jak zwykle o 17:00. Mieliśmy już plan.Chcieliśmy wywołać ducha Krwawej Mery w świetlicowej ubikacji.Gdy pan włączył komputery znaleźliśmy na internecie sposób.Brzmiał tak: O północy trzeba stanąć przy lustrze ze świeczką i mówić Mery Bloom 13 razy przy zgaszonym świetle. Patrzeć w swoje odbicie,konkretnie w oczy.Gdy Mery się ukaże należy zbić jak najszybciej lustro(każde zbite lustro to 10 lat nieszczęścia).Jak się tego nie zrobi Mery pochłonie cię do niego.Jak uciekniesz Mery będzie cię śledziła i się tobie ukazywała w każdym lustrze w kałuży wszędzie!!!!
Zrobiliśmy to trochę inaczej była 17:32 poszliśmy do ubikacji(oczywiście ja Klaudia Natalia i Edyta) zgasiliśmy światło.Nie mieliśmy świeczki i zapaliliśmy tylko mój telefon.Wszystkie się bardzo bałyśmy.Edyta podeszła do lustra.Nikt inny nie chciał.Klaudia ja i Natalia chwyciłyśmy się za ręce(stworzyłyśmy taki łańcuch) ja trzymałam klamkę od drzwi wyjściowych.Edyta zaczęła mówić słowa:Mery Bloom 13 razy.Ze strachu upuściła telefon i była całkowita ciemność.Nikt nic nie widział.Chciałam nacisnąć klamkę od drzwi ale zorientowałam się że już jej nie trzymie.Nie mogłam jej wymacać.Podeszłam do dziewczyn przytuliłyśmy się razem.Coś trzasnęło.Pisnęłyśmy.Ze strachu nikt się nie ruszał.Nagle coś mnie dotknęło,zaczęło ciągnąć.Chwyciłam się kranu.To coś nie chciało mnie puścić.Wołałam dziewczyny one też krzyczały.Usłyszałam Natalie wołała:Ratunku coś mnie ciągnie!!!!
Nagle do ubikacji wszedł Kuba.Zapalił światło i patrzał na nas ze zdziwieniem.Otwarłam oczy.Zobaczyłam że każda dziewczyna jest w innym miejscu.Natalia leżała na podłodze.Edyta siedziała na ubikacji.Klaudia kucała przy ścianie,a ja stałam przed rozbitym lustrem.
Nadal nie wiemy co się stało.Ktoś rozbił lustro i każda z nas czuła to samo.To nie przyjemne ciągnięcie.Już na zawsze będziemy Kubie wdzięczne i już nigdy nie będziemy wywoływać duchów.To co się stało na zawsze zostanie zagadką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz