W noc Halloween Basia i Ela postanowiły spać na cmentarzu.Dzień przed imprezą zaplanowały wszystko po kolei.Najpierw udały się na cmentarz,aby wybrać odpowiednie miejsce.Znalazły małe pole z daleka od grobów.Rodzicom miały powiedzieć,że idą spać do koleżanki za miastem.Zadowolone że wszystko się im udało wyszły z domów i spotkały się koło śmietnika za budynkiem.Była 22 30 żeby dojść do cmentarza potrzebowały 15 min.Szły okrężną drogą prowadzącą przez las.Nagle usłyszały jakiś pisk nie wiedziały,że to zapowiada kłopotu.Przecież dużo dzieci wychodzi w Halloween na pole,aby się nastraszyć.W końcu znalazły się na przed tylną bramą cmentarza.Rozbiły namiot i zawinęły się w śpiwory.Było trochę zimno,dlatego włączyły elektryczny grzejnik na baterie.O godz.24 00 dziewczyny zaczęły hałasować,aby zbudzić duchy.Przez 30 min nic się nie działo,dlatego znudzone położyły się spać.Zbudził ich krzyk.Przebudzone ze snu nie rozumiały co się stało.Nagle zobaczyły jakiś cień przy ich namiocie.Stuliły się w koncie i nasłuchiwały.Cień zbliżał się do nich.Nie wiedziały co miały zrobić.Nagle coś podrapało w namiot.Zamknęły oczy nie chciały widzieć co się stanie.Usłyszały głos. To była jakaś dziewczynka przedstawiła się jako Ola. Powiedziała,że mieszka tu na wzgórzu i chciała po prosić dziewczyny,aby były trochę ciszej, ponieważ słychać ich piski aż do jej domu.Dziewczyny powiedziały,że się bawiły i to dlatego.W ramach przeprosin zaprosiły Ole do siebie.Zgodziła się.Tylko powiedziała,że musi iść po śpiwór.Ola długo nie przychodziła.Dziewczyny chciały po nią pójść.Przecież mieszka nie daleko.Ela i Basia wyszły na pole.Włączyły latarkę.Na jednym pagórku rzeczywiście był dom.Jakby opuszczony.Ola pewnie nie była za bogata.Szły dróżką.Po 5 minutach znalazły się przed drzwiami.Zapukały.Cisza.Jeszcze raz tym razem głośniej.Wyszła stara kobieta.Ela spytała się o Ole.Kobieta rozpłakała się.Dziewczyny nie wiedziały co się stało.Staruszka powiedziała,że Ola nie żyje od 2 lat.Umarła gdy była w ich wieku.Ela prawie zemdlała.
-Przecież z nią rozmawiałyśmy.Powiedziała,że mieszka tu na wzgórzu.
-To nie możliwe Ola umarła 2 lata temu.Tam koło waszego namiotu jest jej grób.
-Co ???? przecież tam nie było żadnych grobów.Jeszcze wczoraj to sprawdzałyśmy.Ola gadała z nami.Mówiła,że pójdzie po śpiwór i przyjdzie.
-Dobrze powiem wam cała prawdę.Ola zmarła 2 lata temu,ale nie chciałam jej pochować.Leżała w łóżku cały czas.Całe dwa lata aż do dziś.Pochowałam ją o 21 30.Wróćcie już do namiotu. dowidzenia.
To było nie normalne przecież z nią rozmawiały.Dziewczyny wróciły do namiotu.Położyły się i nie mogły zasnąć.Usłyszały szelest i zobaczyły Ole właśnie weszła do namiotu.Dziewczyny zaczęły piszczeć.Ola spojrzała na nie ze zdziwieniem.
-A więc już wiecie.Tak oto moja historia.Ja nie żyje.Nie umiem umrzeć tak żeby mnie nie było na ziemi.
Później już nikt o dziewczynach nie słyszał.Znaleźli tylko ten namiot.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz